Poznaj pacemakerów Nocnego Biegu Świętojańskiego z PKO Bankiem Polskim

Poznajcie ludzi, którzy pomogą dobiec na metę Nocnego Biegu Świętojańskiego z PKO Bankiem Polskim w wymarzonym czasie. Zapoznajcie się z ich sylwetkami i sprawdźcie, co mają Wam do przekazania przed startem!

Pacemakerzy Nocnego Biegu Świętojańskiego z PKO Bankiem Polskim 2019 i czas, na który pobiegną:

39:59

 

Kamil Jeremicz

Biegam od czterech lat. Kilkunastokrotnie występowałem w roli pacemakera na 1:30 w półmaratonie i 40 minut na „dyszkę”. Poznacie mnie po króliczych uszach i szerokim uśmiechu. Ze mną nie dacie ponieść się adrenalinie na pierwszych metrach i pokonacie cały bieg równym tempem.

 

Krzysztof Sarapuk

Triathlonista i maratończyk. Mistrz Polski age group na dystansie olimpijskim. Rekord życiowy w maratonie: 2:29:50.

44:59

Michał Kowalczyk

Kolejny rok mam zaszczyt prowadzić grupę w Grand Prix Gdynia. Biegam ponad pięciu lat, a moje ulubione ścieżki biegowe znajdują się w Gdyni, więc postaram się po raz kolejny spełnić wasze oczekiwania i stawić się na mecie poniżej 45 minut. Od kibiców, jak co roku, oczekujemy głośnego dopingu. Moje rekordy życiowe to: 19:48 na 5 km podczas Biegu św. Dominika w Gdańsku, 40:40 na 10 km podczas GPX Gdynia, półmaraton 1:34:00 – Nocna Ściema, oraz maraton 3:29:00 na Orlen Warsaw Maratonie.

Rafał Pionk

Debiutuję jako pacemaker, ale moja przygoda z bieganiem zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Miłością do biegania zaraziła mnie moja nauczycielka, a późniejsza trenerka – niezastąpiona Renata Walendziak. Pod jej skrzydłami trenowałem do 18. roku życia. Potem miałem 13-letnią przerwę, z czego 11 lat byłem nałogowym palaczem. Obecnie bawię się bieganiem od niecałych czterech lat, a moje „nowe” życiówki kształtują się na poziomie: 5 km – 17:03,  10 km – 36:19 i półmaraton  01:22:46.

49:59

 

Marcin Wojtowicz

Zawsze blisko związany ze sportem. Kiedyś sędzia piłkarski, a obecnie biegacz amator. Cieszę się, że ponownie będę mógł prowadzić chętnych podczas Biegu Europejskiego z PKO Bankiem Polskim! Moje CV biegowe przedstawia się następująco: na 10 km poniżej 40 minut, rekord życiowy w maratonie to 3:12:14, który uzyskałem w Łodzi.

Rafał Dadej

Ze sportem jestem związany niemal całe życie. Wcześniej czynnie uprawiałem kolarstwo górskie. Kilka lat temu zacząłem biegać, przygotowując się do charytatywnego marszu wzdłuż brzegu Bałtyku – Piaskiem w raka. Od tej pory startuję w biegach ulicznych na dystansach od 10km do maratonu, a także w ultramaratonach, maratonach rolkarskich i biegach OCR.  Ostatnio sentyment do kolarstwa wykorzystuje w triathlonie, a swoje trening i sportowe poczynania opisuje na blogu piaskiemwraka.blogspot.com.

54:59

 

Marek Hudzik

Wszystko zaczęło się od Biegu Urodzinowego Gdyni w 2012 roku. I tak, biegam już siódmy sezon: w poniedziałki z BBL, a w soboty na bulwarze biorę udział w Parkrun’ie – na liczniku już ponad 220 startów. Wystąpiłem też w kilkunastu półmaratonach (PB 01:40:59 ) i biegach na 10km (PB 46:37). Oczywiście, i maraton się trafił. Jako oficjalny pacemaker maratonu debiutowałem w Gdańsku w 2016 r., a na 10 km podczas Grand Prix Gdyni 2017.

 

Krzysztof Czarnowski

Zawodowo m.in. DJ i wodzirej, a prywatnie pasjonat DIY, biegania i największy kibic sportowych poczynań córki Zuzi, dzięki to której od 2 lat (po przeszło 20-to letniej przerwie) wróciłem właśnie do biegania. Obecny rekordy życiowe osiągnięte w Gdyni: półmaraton 1:41:05 oraz 10 km 44:24. To jeszcze nie koniec! Moim celem biegowym jest rozpoczęcie przygody z królewskim dystansem, oczywiście w Atenach. Moje dla grupy, którą w moim debiucie jako pacemaker będę prowadził: „To, że dobiegniecie to pewne, a że wspólnie będziemy się bawić na lotnisku to… chowacie podwozie i lecicie po życiówki „. Zapraszam!

59:59

 

Paweł Marcinko

Cześć, mam na imię Paweł i będę Waszym „zającem” na Biegu Europejskim z PKO Bankiem Polskim. Moja przygoda z bieganiem zaczęła się sześć lat temu, kiedy w domu pojawił się pies. Wymagał on czegoś więcej, niż zwykłych spacerów po osiedlu. I tak się zaczęło… Treningi biegowe, starty w dogtrekkingach, czyli biegach na orientację z psem, w biegach ulicznych i przełajowych. I tak do dzisiaj. Od kilku lat wielką satysfakcję i przyjemność sprawia mi prowadzenie grup jako pacemaker. Miałem okazję „dowieźć” do mety uczestników trójmiejskich biegów na 10 kilometrów, półmaratonów oraz uczestniczki Biegu Kobiet.  Biegnąc ze mną macie pewność, że na mecie stawicie się po 59 minutach 59 sekundach lub szybciej. Inna opcja nie wchodzi w grę! Na trasie będziemy Was z pozostałymi zającami  motywować, wspierać, zabawiać rozmową, po to, aby trudy biegu były dla Was nieodczuwalne.  Zapraszam wszystkich chętnych do grupy 60. Trenujcie, nastawiajcie się pozytywnie, a wszystko będzie dobrze!

 

Krzysztof Hudzik

Jestem biegaczem, maratończykiem, a czasem triathlonistą. Biegam od niedawna – raptem od sześciu lat – bo zawsze myślałem, że bieganie nie jest dla mnie, ale jak już zacząłem biegać, to nie mogę przestać. W mojej pierwszej „dyszce” do złamania godziny zabrakło mi aż 48 sekund! Potem jednak szybko się poprawiłem i obecnie moja życiówka na tym dystansie to 44:14 a w planach mam mieć „3” z przodu. Zazwyczaj biegam z moim psem Łatką, ale że lubi skubać biegaczy po piętach, więc tym razem pobiegnę sam. W roli pacemakera lub po polsku „zająca” wystąpię po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że „doprowadzę” wszystkich szczęśliwie do mety w 59:59 lub szybciej i, że nie będzie to nasz ostatni raz. Do zobaczenia na starcie, na trasie i na mecie!